Moje antyradary

Antyradarów używam od lat. Od tej pory nie płaciłem mandatu za prędkość. Jasne, zdarzyło się zapłacić za parkowanie, czy jazdę bez pasów, ale za prędkość nie.

Wcześniej bywało różnie. Nie to, że jestem piratem drogowym, czy kimś na drodze  wyjątkowo agresywnym. Każdemu na pewno zdarza się przycisnąć nieco bardziej niż pozwalają znaki, a czasem po prostu zagapić i wlecieć na teren zabudowany z prędkością większą, niż można.

W czasach kiedy na drogach nie było jeszcze w ogóle fotoradarów zbierałem jeden, dwa mandaty rocznie. Dużo? Wcale nie, a i tak nic przyjemnego.

Kiedyś przypadkowo usłyszałem o antyradarach i pomysł na posiadanie takiego urządzenia coraz bardziej mi się podobał.

Wybór pierwszego modelu był dość przypadkowy. Dość tani wykrywacz o przeciętnych możliwościach. Ale frajda z używania wielka.

Kolejnymi antyradarami były coraz lepsze modele – nowocześniejsze, o większej czułości, z większą ilością funkcji dodatkowych i opcji. Stało się to wręcz moim hobby.

Dzisiaj mam kilka detektorów. Większość z nich nie nadaje się już kompletnie do używania. Technologia idzie do przodu, zmieniają się rodzaje radarów, jakie spotykamy na naszych drogach, najpierw nieśmiało, potem coraz powszechniej zaczęło przybywać fotoradarów. Ale antyradary stały się dla mnie czymś równie ważnym, jak dla większości dzisiaj nawigacja GPS. Bez wykrywacza na pokładzie czuję się już jakoś dziwnie – trochę jak pół nagi ;)

Stronę znaleziono m.in. dzięki hasłom:

  • antyradary
  • antyradar
  • antyradar mandat
  • anty radary
  • WWW NAJNOWSZE ANTY RADARY

About The Author